Do adwokata przychodzi biedna wdowa prosząc o poradę prawną. Po skończonej wizycie adwokat zażądał 100 zł. Ta drżącymi rękami wyjęła banknot z portfela i podała radcy. Ten jednak po wyjściu kobiety zauważył, że ta pomyliła się dając mu dwa sklejone banknoty stuzłotowe przez przypadek.
I wtedy stanął przed dylematem moralnym... Podzielić się ze wspólnikiem?
Losowe Dowcipy:
Stalin też mówił o Europie bez granic... Więcej
- Jaka jest różnica między automatem do napojów a referendum... Więcej
- Tatko, czym różni się mężczyzna od kobiety?
- Synku,... Więcej
Do bacy wypasającego owieczki przyjeżdża pobliską drogą nowo... Więcej
Sędzia pyta:
- Zawód oskarżonego?
- Akrobata, Wy... Więcej