Przyjechał Chruszczow do kołchozu i wpadł do dołu z kiszonką.
- Nie mów nikomu - prosi pomagającego mu kołchoźnika - że tu wpadłem.
- A wy nie mówcie, Nikito Sergiejewiczu - prosi kołchoźnik - że to ja was wyciągnęłem!
Losowe Dowcipy:
Komisja Europejska postanowiła wybudować bramę w trzecie tys... Więcej
Kiedy mężczyzna mówi do kobiety świństewka to jest to molest... Więcej
Włamywacz skarży się koledze:
- Ale miałem pecha. Wczo... Więcej
Przyjechał Chruszczow do kołchozu i wpadł do dołu z kiszonką... Więcej
Przychodzi facet z aligatorem do baru i pyta:
- Macie ... Więcej